Oddziały




„Modernizacja systemu łączności
Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 4 w Bytomiu”



„Innowacyjne, małoinwazyjne metody typu „non-fiuson” i „fiuson” chirurgicznego leczenia dysfunkcji układu kostno - neuro - mięśniowego człowieka”




„Poprawa jakości powietrza poprzez zaprojektowanie i wykonanie termomodernizacji 9- cio kondygnacyjnego budynku B Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 4 w Bytomiu”




„Zapewnienie rozwoju elektronicznych usług publicznych poprzez zakup i wdrożenie systemu informatycznego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 4 w Bytomiu”




„Zaprojektowanie i wykonanie wielobranżowej modernizacji (adaptacji) VIII piętra (z wyłączeniem zespołu pomieszczeń przy ścianie zewnętrznej kierunku zachodniego wraz z korytarzem) budynku B dla potrzeb Oddziału Otorynolaryngologii oraz adaptacji pomieszczeń budynku C2, po dyslokacji Oddziału Otorynolaryngologii w celu utworzenia 30-łóżkowego Oddziału Medycyny Paliatywnej”


Jeździć zdrowo, prowadzić głową PDF Drukuj Email

dr Pieniążek w kołnierzu ortopedycznym

Dlaczego pasażer powinien zakładać kołnierz, w jaki sposób prawidłowo układać nogi w trakcie podróży? Jak ustawić fotel, by jazda nie obciążała kręgosłupa? Na te pytania odpowiadał dr Jerzy Pieniążek, ordynator Oddziału Neurochirurgii i Neurotraumatologii WSS nr 4 w Bytomiu, w trakcie konferencji poświęconej szkoleniu i egzaminowaniu kierowców, organizowanej przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach wraz z Górnośląskim Stowarzyszeniem Ośrodków Szkolenia.

 

Instruktorzy i egzaminatorzy, zawodowi kierowcy, spędzają w pozycji siedzącej kilka godzin dziennie, warto zatem, by oprócz przepisów ruchu drogowego czy techniki jazdy, zwracali w codziennej pracy uwagę, na przykład, na prawidłowe ustawienie fotela. Wykonując manewry za kierownicą nie zdajemy sobie sprawy, jaką pracę w tym czasie wykonuje nasz kręgosłup – mówi Jerzy Pieniążek. W trakcie zmiany biegów, kiedy unosimy nogę, by nacisnąć sprzęgło, kręgi L5 i S1 naciskają na oddzielając je tarcze międzykręgową z siłą nawet 800 kilogramów!

 

Doktor zwraca również uwagę na to, by ruch nóg w samochodzie był jak najmniejszy gdyż stanowią one ramiona sił i nie są zbyt lekkie. Tu przedstawiono szeroko aspekty fizyczne w czasie wykonywania ruchów rąk i nóg. Fotel powinien być w miarę blisko, udo – podparte pod siedzisko, od którego nie powinno się odrywać, a pięta stopy, którą naciskamy na pedały gazu i hamulca powinna być oparta na podłodze.

dr Pieniążek prezentuje, jak prawidłowo zakładać kołnierz

 

Dla pasażerów jazda samochodem może okazać się bardziej niebezpieczna niż dla kierowców, dlatego Jerzy Pieniążek radzi, by zaopatrzyć się w ortopedyczny kołnierz. Mam taki w samochodzie i nie ruszam się bez niego, a zakłądam go, kiedy jestem pasażerem – zapewnia. Niekontrolowany ruch głowy podczas, na przykład gwałtownego hamowania czy skrętu, może się okazać dla kręgosłupa szyjnego tragiczny. Prawidłowo założony kołnierz ogranicza taki ruch, kiedy pasażer utnie sobie drzemkę, głowa ma podparcie.

 

Pasażer powinien pamiętać nie tylko o właściwym zapięciu pasów, ale także o prawidłowym ułożeniu nóg. Najlepiej, by były one lekko skrzyżowane, by w razie uderzenia podczas kolizji czy wypadku, nogi zginały się w kolanach i nie dochodziło zwichnięcia lub wręcz wyłamania stawów biodrowych.

 

Zdrowe jeżdżenie to przede wszystkim jeżdżenie "z głową", bo kierowca „prowadzi pojazd głową”. Jego układ nerwowy poprzez analizę otaczającego go środowiska wydaje polecenia narządowi ruchu który obsługuje urządzenia sterujące pojazdem – tłumaczy Jerzy Pieniążek. Nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo ten układ jest niedoskonały w stosunku szybkości z którą się przemieszczamy. Nasz narząd ruchu ściśle określa nasze możliwości przemieszczania się. I do tej fizycznej wydolności ruchowej, ewolucja dostosowała nasz układ nerwowy.

uczestnicy konferencji

 

To, że jazda przy mniejszej prędkości jest bezpieczniejsza, ma uzasadnienie w układzie nerwowym. Człowiek jest wzrokowcem, dlatego nasze reakcje za kierownicą uzależnione są od tego, co widzimy. A nasze oko, analizujące otoczenie przed samochodem, cechuje znaczna niedoskonałość polegająca na zbyt wolnym, „skanowaniu” obrazu (około 20 Hz). Taka szybkość analizowania obrazu przez oko, przy szybkości poniżej 40 km na godzinę, czyni nasze przemieszczanie w pełni bezpieczne – tłumaczy dr Jerzy Pieniążek. Natomiast powyżej tej szybkości, nasz układ nerwowy wymaga treningu i znacznego wysiłku przy coraz większych prędkościach. To znaczy, że musi coraz przetwarzać informacje dochodzące z narządów zmysłu i wychodzące do naszych nóg i rąk obsługujących pedały i kierownicę. (Dla porównania - oko niektórych ptaków skanuje obraz z szybkością ponad 100Hz, co pozwala im osiągać w locie nurkowym szybkość ponad 100km/godz. I trafiać bezbłędnie w ofiarę na którą poluje).

 

Uczestnicy konferencji mogli dowiedzieć się także, jak zmienia się pole widzenia w zależności od prędkości jazdy. W miarę zwiększania się szybkości pojazdu, nasz układ nerwowy zawęża pole widzenia ze wszystkimi możliwymi tego skutkami. Na pole widzenia osoby kierującej pojazdem, ogromny wpływ ma alkohol. Jak wykazują badania, pod jego wpływem pole widzenia znacznie się zawęża i stopniowo ogranicza się do obszaru tuż przed samochodem. Nie bez znaczenia na reakcję kierowcy ma negatywny wpływ stresu. Udowodniono również, że u kursantów nauki azdy na różnym etapie zdobywania przez nich doświadczenia, pole widzenia jest podobne jak u kierowców pod wpływem alkoholu.

 

Fot: Jolanta Michasiewicz, "Prawo Drogowe"

slajd z prezentacji